Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Będę mu wierna do końca życia

Dramat, ktory przeżyłam, doprowadził mnie niemal do samobójstwa. Chłopiec, z którym chodziłam, i którego kochałam, fascynujący pod każdym względem, zginął w wypadku samochodowym. Dzień jego pogrzebu był najstraszliwszym dniem mego życia. Czułam się jak wdowa — i do dziś chodzę w czerni, mimo że od daty tamtej tragedii upłynął już przeszło rok. Przed ostatecznym krokiem powstrzymała mnie wiara. Myśl o tym, że kiedyś w przyszłym życiu spotkam go ponownie, nakazuje mi żyć w samotności i przestrzegać przykazań. Chcę pozostać do końca życia niewinna — dla niego, dla mego miłego, którego przenigdy nie wyrzucę z mojego serca.

Aleksandra, l. 16

To dobrze, że wierzysz w życie wieczne i że dostrzegasz wagę przykazań Bożych. Podstawę chrześcijańskiej moralności tworzy przeświadczenie, że dobro będzie nagrodzone, a za zło spotka człowieka kara. Nie pomijając przy tym prawdy o wielkim miłosierdziu Boga. Kłopot z tym, że wyolbrzymiasz znaczenie tego chłopca w twoim życiu. Należy odróżniać między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Czas biegnie naprzód, a rany w sercu się zabliźniają. Nie można latami żyć tylko wspomnieniami. Wcześniej czy później sama się o tym przekonasz. A Bóg postawi na pewno przed tobą jeszcze wielu wspaniałych mężczyzn. Wdową nie jesteś i nigdy nią nie byłaś, to oczywiste...

Dozgonne dziewctwo ma sens, jeżeli bywa podejmowane z właściwych pobudek. Nie dla człowieka, lecz dla Boga, jak to jest — na przykład — w życiu zakonnym.