Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Czy powinna być niższa?

Chodzę z Alą już trzy miesiące i dobrze się czuję w jej towarzystwie. Szybko się zaprzyjaźniliśmy i znaleźliśmy wspólny język. Ona mi się zwierza ze swoich sekretów, a ja jej ze swoich. Rzecz w tym, że jest wyższa ode mnie. Niby te cztery centymetry, to nic, niemniej chwilami, na przykład przed seansem w kinie, jakoś mnie krępuje jej towarzystwo. Choć przecież nie wkłada bucików na wysokim obcasie. Ala też to odczuwa. W takich momentach zachowujemy się trochę cudacznie — jakby ktoś nas przypadkiem postawił obok siebie. Gdy zapadniemy się w fotele i weźmiemy się za ręce, a światło w sali zgaśnie, znowu jest oki.

Mateusz, l. 16

Ten przejściowy kompleks nie musi się akurat wiązać z różnicą wzrostu. Wskoczyliście po prostu w nowe dla siebie role: ty — jej chłopaka, ona — twojej dziewczyny, co ostentacyjnie manifestujecie, pojawiając się w różnych miejscach razem. Dla kumpli wasz związek jest nowością, więc mogą go żartobliwie komentować i dowcipkować na wasz temat. Tak to często bywa na początku.

Wstyd i skrępowanie miną, kiedy oswoicie ze sobą otoczenie i sami przyzwyczaicie się do siebie. Oczywiście, zaczynającym randkować jest łatwiej, jeżeli swym wyglądem, wzrostem i wiekiem odpowiadają — mniej więcej — przyjętym standardom. A u nas się uważa, że kobieta powinna być ciut, ciut niższa od mężczyzny. Naturalnie, nie są to jakieś żelazne reguły. Bywają od nich wyjątki.

Niewykluczone, że twoje kłopoty, Mateuszu, skończą się same. W twoim wieku jeszcze się przecież rośnie. Może więc skoczysz w górę o tych głupich kilka centymetrów?