Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Czy to mieszkanie państwa X?

Moi kumple nie znoszą przedstawiania się przez telefon. Uważają, że zabawa w podawanie imienia lub nazwiska jest teatralnym wygłupem, czymś żenującym i śmiesznym, a poza tym mało praktycznym. Znajomych przecież od razu poznaje się po głosie. Jeśli ktoś odbierze u mnie w domu, słyszy więc krótkie: «Jest Majka?» Swoją drogą, tak jest chyba lepiej. Nikt w chałupie nie musi wiedzieć, z kim się umawiam i dokąd wybywam. W dobie telefonii komórkowej, SMS-ów i krótkich zwięzłych informacji dorośli pod tym względem powinni dostosować się do młodzieży. I tak cała kupa wapniaków nie umie korzystać z komórek.

Majka, l. 17

Opisujesz sytuację, w której dochodzi do zderzenia się nawyków młodzieżowych z savoir-vivrem ludzi dorosłych. Z wapniakami trochę inaczej rozmawia się niż z kumplami z klasy. Jeżeli telefonuje pod domowy numer szkolny koleżka, powinien na wstępie powiedzieć «dzień dobry», grzecznie zapytać «Czy to mieszkanie państwa Iksińskich?», a po potwierdzeniu podać swoje imię i nazwisko. Dopiero po tych zwyczajowych uprzejmościach wypada mu rzucić: «Czy mógłbym rozmawiać z Majką?» Ma się rozumieć, z czasem, gdy chłopak już się otrzaska z twoją familią, tę procedurę możecie uprościć, bowiem komitywa i zażyłość uprawniają do większej swobody.

Przy pierwszych kontaktach z rodzicami dziewczyny lepiej się pokazać od jak najlepszej strony. Niech nie kodują sobie mylnie pod czachą, że do ich córki wydzwaniają pozbawione ogłady chamy.