Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Mam za mało luzu

Moim zdaniem, rodzice są dla mnie za surowi. Traktują mnie wciąż jak dziecko. Inni starzy nie są tak wymagający wobec córek. Moje kumpelki mają wieczorami luz i mogą wracać po dziesiątej. Jedna z babek z mojej klasy może być poza domem nawet dłużej. Ja zaś muszę się meldować o dziewiątej. A w lecie o dziewiątej trzydzieści. Uważam, że to krzycząca niesprawiedliwość. Czuję się dyskryminowana. Postanowiłam, że wygarnę im wreszcie, co o tym myślę, bo tak dłużej być nie może.

Elżbieta, 1. 15

Nie warto rzucać się jak ryba wyjęta z wody z powodu jakiegoś drobnego zakazu o przejściowym charakterze. Nie sądzę, żeby ten szlaban był dla ciebie szczególnie kłopotliwy. W przyszłości sama będziesz się śmiać z tego, że się irytowałaś i na starych wkurzałaś. Rodzice na pewno cię kochają, a zarzucanie im niesprawiedliwości nie jest najlepszym lekarstwem na ich nadopiekuńczość. Nie warto również podciągać się na siłę do poziomu koleżanek. W każdej bowiem rodzinie poprzeczki wychowawcze są nieco inaczej ustawione. Jednym laskom więc wolno to, innym tamto.

Jeśli tak ci zależy, żeby mieć więcej swobody, nie wywołuj burd w domu, bo to wywoła skutek przeciwny do zamierzonego. Spróbuj raczej podejść do rodziców psychologicznie. Ciepło i cierpliwie im tłumacz, że jeśli wrócisz później, to nic się złego nie stanie. Rzeczowa rozmowa o konkretach, typu: jaka to balanga, kto z nami będzie, kto się nami zaopiekuje, kto nas odprowadzi, zwykle działa uspokajająco i przekonuje.