Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Nadto swobodny szef

Mój szef bywa irytujący. Bardzo dobrze kieruje instytucją i nic nie uchodzi jego uwadze. Jednakże zachowuje się przy tym tak, jakby miał jakieś szczególne prawa do wszystkich młodych kobiet w biurze. Za bardzo sobie pozwala. Odbija mu od czasu do czasu, co odczuwam na własnej skórze. Siada mi na biurku, dowcipkuje na temat mojego ubioru i czyni przytyki do mojej bielizny osobistej, która jest niekiedy widoczna, zależnie od tego, co mam na sobie. Mimochodem gładzi mnie po plecach, zwłaszcza jeśli są odkryte. A przecież nie jestem ani jego żoną, ani kochanką, ani żadną z nich być nie zamierzam. Kiedyś wpadł do mnie do pracy mój chłopak i zastał mnie z szefem w sytuacji — jak dla kogoś postronnego — nazbyt dwuznacznej. Zrozumiał moje położenie, niemniej — jak to odebrałam — pozostał w nim jakiś osad.

Renata, l. 21

Niewykluczone, że powinnaś porozumieć się ze swymi koleżankami i wspólnie z nimi pokusić się na wyważoną strategię obronną. Ale jest też inny aspekt tej sprawy. Zastanawiam się, gdzie jest pies pogrzebany. Może zbyt wyzywająco się ubieracie i świadomie lub nie prowokujecie szefa? Czy musisz przychodzić do pracy z odkrytymi plecami? Czy twoja bielizna osobista musi być «niekiedy widoczna»? Kobiety lubią się podobać i modnie się ubierać. Chcą zwracać na siebie uwagę. To takie naturalne. Manifestując się z tą potrzebą mogą jednak mimowolnie przekraczać granice zdrowego rozsądku. I zamiast upragnionego podziwu wywoływać niechciane pożądanie.