Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Na piedestale Miss Universe

Jestem bardzo ładną dziewczyną, naturalną blondynką o długich włosach, szczupłą i wysoką, o idealnych wręcz wymiarach. Wszyscy w rodzinie mi mówią, że powinnam zostać modelką lub aktorką filmową. Mimo to nie mam chłopaka. Mój kłopot polega na tym, że budzę zainteresowanie przeważnie wśród dużo starszych ode mnie mężczyzn. Kiedy idę ulicą, tylko tacy się za mną oglądają. Łapię dyskretne spojrzenia szpakowatych panów. Natomiast rówieśnicy mnie lekceważą. Ostentacyjnie okazują, że wolą moje koleżanki o mniej olśniewającej urodzie. Porównuję się niekiedy z roznegliżowanymi kobietami z folderów i kalendarzy, czy ze stron w Necie, i wiem, że dobrze wypadam. Co mam robić?

Beata, l. 16

Może powinnaś, Beatko, zejść z piedestału dla Miss Universe, na który cię wyniosła rodzina? I porozglądać się za rówieśnikami, nie czekając, aż się pierwsi ruszą? Niewykluczone, że zafascynowana swą urodą nieświadomie stwarzasz dystans i mimowolnie odpychasz ich od siebie. A tak śliczna dziewczyna jak ty musi umieć radzić sobie z kompleksami męskiej połowy świata. I dzielnie przełamywać lody. Wiadomo, jak to jest z facetami. Sądzą, że im ładniejsza laska, tym bardziej nieosiągalna. Może chłopcy z twego otoczenia są przeświadczeni, że nie dorastają ci do pięt i dlatego boją się wyjść z inicjatywą?

Czasami wystarczy kilka drobnych retuszy, żeby osiągnąć sukces. Spróbuj poeksperymentować. Zrzuć z siebie — na przykład — podkreślające twą urodę eleganckie, markowe ciuchy, w których z pewnością się pokazujesz, a załóż wyświechtany sweter i wytarte dżinsy...

I więcej luzu. Bądź dobrą kumpelką, równą babką, a nie grymaszącą księżniczką, którą trzeba zdobywać i bez końca adorować.