Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Osiem minut życia

Mój chłopak ma wiele zalet, ale jedną wadę, która rzuca się w oczy. Niestety, jest palący. Próbowałam go przekonać, że kopcenie szkodzi, ale żadne racjonalne argumenty do niego nie docierają. U mnie w domu nikt nie ćmi cygar, więc Dawid próbuje jakoś lawirować. Ale nawet jeżeli wypali tylko jednego przy otwartym oknie, to i tak mieszkanie jest zasmrodzone na kilka godzin.

Ostatnio dałam mu do zrozumienia, że jeden papieros skraca życie o osiem minut, więc jeśli tego nie rzuci, kopnie w kalendarz dobrych dziesięć lat wcześniej niż mógłby. Wyśmiał mnie, mówiąc, że nie mam racji.

Faustyna, 1. 18

Takie ostrzeżenia rzadko kiedy docierają do nastolatka. Osiemnaście lub dwadzieścia lat, cóż to jest? W tym wieku ma się przyszłość przed sobą i taka perspektywa nie przeraża. Jeszcze nie myśli się o zawałach, wylewach, nowotworach płuc lub przełyku i innych chorobach jesieni życia. Zresztą niemal każdy palący macho jest święcie przekonany, że te nieszczęścia go ominą. Jeśli już podejmujesz z nim dyskusję, odwołuj się raczej do argumentu z silnej woli. Udowodnij mu, że jest mięczakiem, gdyż jej nie ma.

Szczerze mówiąc, niełatwo rzucić fajki. Przecież to nałóg, rodzaj uzależnienia — a więc coś, z czym bardzo trudno zerwać, nawet jeśli podejmuje się z tym walkę. Najczęściej są to krótkie zrywy, które kończą się klęską. Głód nikotynowy zmusza do szukania cygar, a ich brak wywołuje rozdrażnienie.

Jeżeli twój chłopak zechce się faktycznie zmierzyć z tym wyzwaniem, powinien wcześniej skorzystać z pomocy specjalistów. Może wypadałoby się wybrać do jakiegoś ośrodka do spraw uzależnień i tam zapytać o radę?