Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Pocałował mnie i była awantura

Odprowadził mnie na pierwsze piętro, niemal pod same drzwi. Pocałował mnie na pożegnanie w policzek. Pech chciał, że w tej samej chwili wyjrzała ze swego mieszkania wścibska sąsiadka. Naopowiadała potem rodzicom bzdur i doszło do awantury. Starzy wściekli się na mnie. A przecież nic złego się nie stało. Wypłakałam się w moim pokoju po tym, jak ojciec w gniewie mi zarzucił, że mam zadatki na kurwę. Nie chcę powtarzać inwektyw pod adresem mojego chłopaka. Już myślałam, że zabronią mi się z nim spotykać.

Dobrze wiem, co mi wolno, a czego nie. W końcu mam trochę oleju w głowie. Chodzimy ze sobą od czterech miesięcy i między nami do niczego nie doszło. W kinie trzyma mnie za rękę i delikatnie cmoka na rozstanie. Jest starszy ode mnie o dwa lata. Trenuje siatkówkę...

Izabela, l. 14

Strach ma wielkie oczy i rodzice niekiedy aż do przesady lękają się o dorastające pociechy, a zwłaszcza o córki, z góry przewidując najgorsze. W twoim konkretnym przypadku bez wątpienia zawiniła sąsiadka, zdradzająca zamiłowanie do plotkowania. Włożyła kij w mrowisko. Wyolbrzymiła to, co ujrzała, a jej relacja była z pewnością mocno przesadzona. Czego się zresztą można spodziewać po osobach, uwielbiających puszczać w obieg tanie rewelacje?

Niemniej i ty, Izo, nie jesteś bez winy. Możesz powoływać się na swoje prawo do prywatności, ale i ono ma przecież swoje granice. Skoro zaczęłaś spotykać się z chłopakiem, to powinnaś była uchylić przed starymi rąbka tajemnicy. Po co ta konspiracja? Po co gra na zwłokę?

Gdyby zostali wtajemniczeni w to, z kim przestajesz poza domem, to z pewnością zachowaliby się inaczej w obliczu sensacji, z którą skwapliwie przydreptała do nich tamta rozpaplana kumoszka. Krótko mówiąc, nie wspominając o swoim chłopaku, ani nie stwarzając rodzicom okazji, żeby go ujrzeli i poznali, przygotowałaś grunt pod jej krasomówczy popis.