Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Trzasnęłam słuchawką

Zaczęliśmy się przyjaźnić. On był wysokim, przystojnym brunetem, zawsze spokojnym i opanowanym. Poznaliśmy się w marcu, lecz już w kwietniu dziewczyny z mojego osiedla naopowiadały o nim różnych bzdur. Trzymało się to jakoś kupy i brzmiało wiarygodnie, więc wściekłam się nie na żarty. Gdy do mnie zadzwonił, bez słowa trzasnęłam słuchawką. Strzeliło, aż miło! Omal nie urwałam widełek. Po minucie zadzwonił drugi raz. Odebrałam i syknęłam jak żmija: «Odczep się, palancie!» Oczywiście, natychmiast przerwałam połączenie, nie dając mu dojść do słowa.

Teraz tego żałuję. Następnego dnia dziewczyny mnie przeprosiły. Przyznały się, że nic o nim nie wiedziały, wszystko dla żartów wymyśliły, i że miał to być spóźniony dowcip primaaprilisowy. On zaś już się do mnie nie odzywa. Ledwie się kłania na ulicy, zachowując dystans i przechodzi obojętnie.

Patrycja, 1. 17

Gdzie ten dobry ton? I kobieca delikatność? Mężczyzna ma swój honor i nie można go poniżać — tym bardziej, że bez powodu. Podejdź do niego przy najbliższej okazji, przełam się i postaraj się go przeprosić. Powiedz: «Wybacz mi ten numer z telefonem, tego dnia poniosły mnie nerwy, byłam wściekła na cały świat!» Na pewno przyjmie to z ulgą. Niech ma poczucie tego, że oberwał przypadkiem i w sposób niezamierzony, że nie był przyczyną twego złego humoru, ale się akurat nawinął, zaś twój stosunek do niego w niczym się nie zmienił.

Słowa «dziękuję», «proszę», «przepraszam» przydają się nie tylko w stosunkach nastolatków z dorosłymi, ale również w towarzyskich relacjach z rówieśnikami. Chociaż pewnie w tym ostatnim przypadku jakoś trudniej przechodzą przez usta...