Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Walić głową w mur

Byłem na dyskotece w osiedlowym domu kultury i wpadła mi w oko pewna modelka. Świetnie tańczyła i dowiedziałem, że ma na imię Beata. Zauważyłem, że zamieniła kilka zdań z moją koleżanką z klasy, Katarzyną. Chciałem wykorzystać tę okazję. Złapałem więc w przerwie kumpelkę za łokieć, proponując, żeby mnie z nią zapoznała. Kasia najpierw zachęcająco się do mnie uśmiechnęła, sądząc, że chcę ją poprosić do tańca, potem jednak, gdy usłyszała, o co mi chodzi, prychnęła ze wzgardą i pokazała mi plecy. W poniedziałek w szkole powtórzyło się to samo. Wściekłem się na nią i już tydzień się do niej nie odzywam. Czy dziewczyny muszą być naprawdę takie?

Jaromir, l. 16

Takie zazdrosne? Jakie są, takie są, i ich nie zmienisz. Owa tajemnicza nieznajoma z dyskoteki ma z całą pewnością także sympatyczniejsze przyjaciółki, nie tylko tę nieuprzejmą z twojej klasy. Nie rozumiem, dlaczego właśnie do tej ostatniej się przypiąłeś. Przecież możesz znaleźć kogoś innego, przystępnego i uczynnego, kto pomoże ci zbliżyć się do tamtej laski. Bowiem o to ci chodzi, a nie o scysje i spięcia z zawistną Kaśką. Po co masz walić głową w mur lub rzucać się jak byk na corridzie, skoro z góry wiadomo, że nic to nie da?

W sprawach sercowych przydaje się zawsze ociupinka dyplomacji. Nie ma sensu wyrzucać od razu wszystkich kart na stół. Gdybyś był sprytniejszy, na dyskotece zatańczyłbyś najpierw z Kasią, a potem niby to mimochodem bąknął o tamtej lasce. Coś w stylu: «Wiesz? Taki mój koleżka dopytywał się o miśkę, z którą przed kwadransem plotkowałaś. Co to za jedna?» A potem... po nitce do kłębka.

KOMENTARZE

Mój facet umie lawirować i jest urodzonym dyplomatą. Mówi mi zawsze to, co chciałabym usłyszeć. I jest dobrze, chociaż doskonale wiem, że łże jak pies. Gdyby spróbował mówić to, co myśli, wpadłabym w szał i zaczęła rzucać w niego czym popadnie. W pierwszej kolejności poszedłby na straty serwis stołowy od teściowej.

każda panna młoda powinna dostawać w posagu siekierę

lepszy kurs karate