Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Wena twórcza na zawołanie?

Znajomka ma bloga, ale prowadzi go w sposób cokolwiek wkurzający. Wstawia teksty w stylu: «Wstałam dziś, świeciło słońce, więc pomyślałam, że napiszę dla was wiersz. Zobaczcie, co powstało!» I tu leci poezja Staffa, Asnyka lub innego autora. Naturalnie, jako jej własna. Komentarze, że to bezczelnie ściągnięte, ignoruje. Wyzywająco olewa takie wpisy i nadal zagrywa tak samo.

Bartłomiej, l. 16

Podszywanie się pod cudze teksty kompromituje autora bloga. Nie można owoców czyjejś pracy przedstawiać jako własnych i usiłować błyszczeć w ich świetle. To z jednej strony dowód lenistwa, z drugiej lekceważenia tych, którzy się natrudzili, by pochwalić się swymi umiejętnościami i podzielić oryginalnymi przemyśleniami.

Z moralnego punktu widzenia to kradzież, a z prawnego — naruszenie praw autorskich. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych określa zasady korzystania z cudzych dzieł i na blogach należy się do niej stosować. Można skopiować fragment cudzego utworu i zaprezentować u siebie, jednak zawsze za podaniem źródła (imię i nazwisko autora lub blogowy nick i adres www).

To samo dotyczy innych rzeczy, które można ściągnąć z Internetu, szczególnie grafiki (szablonów na bloga). Nie mówiąc o programach, filmach i muzyce. Warto więc zawsze sprawdzić, jakimi warunkami są obłożone udostępniane surfującym zasoby.