Edward Guziakiewicz
Savoir-vivre nastolatka

1

Reguły dobrego smaku...

2

Co wypada, a co nie?

3

Mieć styl...

4

Budzić szacunek otoczenia...

Wizyty bez zapowiedzi

Bartek wpada do mnie dość często, ale najczęściej bez zapowiedzi. Pojawia się z reguły wtedy, kiedy się go nie spodziewam. Słyszę «dzyń, dzyń», uchylam drzwi i widzę jego radosną minę. Lubię, jak mnie odwiedza, jednak za każdym razem jestem zmuszona do burzenia mego porządku dnia. To jednak nie leży w mojej naturze. Zwykle mam coś zaplanowanego, co muszę odłożyć na później. Sama nie wiem, czy powinnam się z nim dalej spotykać, czy nie. Może to sprawa temperamentu?..

Flora, 1. 15

Z zamiłowaniem do uporządkowanego stylu życia nie powinnaś chyba przesadzać — masz przecież dopiero piętnaście lat. W tym wieku jeszcze za wcześnie na ten typ skostniałej stabilizacji, który odpowiada wapniakom po trzydziestce lub czterdziestce. To dobrze, że twój przemiły kolega wyrywa cię — raz na jakiś czas — z rameczek, w które się oprawiasz, szukając poczucia bezpieczeństwa. Nie zaszkodzi ci na pewno odrobinka improwizacji i małego szaleństwa.

Oczywiście, możesz podjąć wysiłek, by go utemperować. W kręgach dbających o kurtuazję ludzi dorosłych wizyty bez zapowiedzi nie należą do dobrego tonu. Spróbuj go zatem przekonać do tego, by się z tobą za każdym razem umawiał. Nie jestem jednak pewien, czy to ci się uda.